Elektroniczny Woodstock Słubice 2008



Od razu na wstępie, bo nie wiem czy dotrwacie do końca :-)
Dziękuję Wam za wspaniały czas i muzykę, która na długo zostanie w mojej pamięci.
Akumulatory naładowane. :-)

Dziękuję wszystkim, którzy przygotowali tegoroczny festiwal, zwłaszcza Pawłowi Starczewskiemu, który debiutował organizatora, jak i scenicznie.

To będzie kilka słów, moich subiektywnych odczuć.

Tegoroczny Elektroniczny Woodstock był dla mnie imprezą wyjątkową, odróżniającą się od poprzednich edycji, .pełną wzruszeń i nowych doznań. Poznałem muzykę osób, których do tej pory nie miałem okazji usłyszeć oraz dobrze mi już znanych wykonawców. Bardzo interesującym elementem, wzbogacającym tegoroczne wręcz wyjątkowe jam session, była tybetańska wokaliza dwóch chłopaków z Niemiec Felixa i Kolja’ego, tworzących duet Alien Voices, którzy zaskakiwali niemal wszystkich, swoimi umiejętnościami wokalnymi, słyszało się "to nie możliwe, nie da się śpiewać dwoma głosami na raz", a jednak się da ;-)



Czekałem od dawna na jego występ, znając Jego twórczość od lat. Kilka słów Adama na wstępie koncertu stworzyły pewne napięcie… Wreszcie rozległy się pierwsze delikatne dźwięki kojące powstały niepokuj i dalej już była tylko muzyka i wzruszenie do łez. Adam z głębi sceny pokazał nam swoją duszę, ukrytą w dźwiękach Norda, z którym wydaje się być nierozerwalnie zjednoczony. Zaprezentował miedzy innymi kompozycje Endorphine zadedykowaną Bobowi Moogowi "Dotkiety przez Boga" , którą można już było usłyszeć na EW 2007 , a znajduje się, ona, płycie CES II. usłyszeliśmy również, nie prezentowany dotąd na żywo utwór: "Skowronki kontra Aniołowie". Na zakończenie Adam czapkę zdjął, głowę pochylił... Smocze łzy w naszych sercach.



>Muzyka jak tkanina, w przestrzeni, rozpostarta, tak właśnie skojarzyła mi się ilustracyjna bardzo plastyczna konwencja Andrzeja Mierzyńskiego. Jego utwory nie są dynamicznymi kompozycjami z wyrazistą linią melodyczną, są właśnie jak tkanina, a może nawet jak obraz olejny impresjonisty, pełen ukrytych smaków, barw, które podkreślała wokaliza Elżbiety Mierzyńskiej.

el-dorado.midimania.pl

Electronic Revival Marcina Chmary klawisze i Tomasza Florka Gitary. Chłopacy dali bardzo dynamiczny koncert pełen humoru. Zademonstrowali raczej rzutko ostatnio spotykaną wśród twórców elektroniki, swobodę i doskonałe opanowanie instrumentów i stuki gry.
Zaprezentowali materiał z ich pierwszego albumu "Przebudzenie", oraz utwór zapowiadający kolejną płytę, która zapowiadana jest na wczesną jesień 2008 roku.



Nie potrzebujemy granic..., to jest konkluzja z wielogodzinnych rozmów z Felixem, który był, wraz ze swoim kolegą Kolją, niewątpliwym fenomenem tegorocznego festiwalu. Ich niesamowite zdolności i umiejętności w posługiwaniu się swoim głosem, oczarowały, chyba wszystkich uczestników. umiejętność śpiewu dwoma głosami na raz wprawiła w osłupienie nie jednego z nas, na początku byliśmy święcie przekonani, że chłopacy posługują się vocoderami, jednak temu przekonaniu szybko zadali kłam stając na scenie i dając kilkuminutowy solowy popis, unplaged.

el-dorado.midimania.pl

Gwiazda festiwalu Steve Schroeder jakby nie patrzeć, współtwórca muzyki elektronicznej, zaprezentował nam jeden z nowszych odłamów gatunku - treance. Nie była to jednak prosta łupanka, tylko dynamiczna muzyka wzbogacona nieprzeciętnymi barwami, także i mnie, mimo iż nie przepadam za tym stylem bardzo przyjemnie się słuchało tych silniejszych uderzeń.

Polska muzyka elektroniczna

Elektroniczny Woodstock 2008, podobnie jak poprzednie był też, po prostu spotkaniem muzyków i fanów gatunku. Jak co roku upłynęło nam wiele godzin na rozmowach o muzyce i wszystkim innym.

Organizacyjnie tegoroczny EW by chyba najlepiej przygotowany. Doskonała obsługa techniczna. Dobrze przygotowana sala: oświetlenie, nagłośnienie, nie do pomyślenia było, by mogło zabraknąć akustyka, czy jakiegoś sprzętu, podczas prób, czy koncertów i jamów, tych oficjalnych i nieoficjalnych, a takie rzeczy miały miejsce wcześniej na poprzednich EW.


Wawrzek